Zimowy wypad w Alpy

Okres zimowy to okres ferii, jazdy na nartach, okres sportów zimowych. Dlatego w dzisiejszym poście opowiem wam trochę o formie spędzenia wolnego czasu podczas ferii zimowych.

Najlepiej w tym okresie się nie zastanawiać, tylko zapakować sprzęt narciarski, całą rodzinę i udać się na wspólny wypoczynek w Alpy. Jest to o tyle warty zachodu pomysł, że macie pewny śnieg, pewną pogodę, pewne noclegi, pewne miejsce na wyciągu i frajdę z jazdy. Alpy są o tyle ciekawym rozwiązaniem, że warunki do uprawiania sportów zimowych są niewiarygodnie proste.  Kilometry tras narciarskich, kilometry tras biegowy, wyciąg o dużej przepustowości, dzięki czemu nie tracisz czasu na stanie w kolejce, tylko jeździsz. Przyjechaliście, żeby szusować i tak będzie.

Po całym dniu będziecie już tak zmęczenie, że będziecie marzyli tylko i wyłącznie o tym , żeby iść spać. Ale to nie koniec atrakcji. Tam ludzie przygotowują się na nadejście sezonu, bo wiedzą, że jeśli się wam spodoba, przyjedziecie tu za rok. Na pewno sami, a może weźmiecie ze sobą jeszcze znajomych,. To powoduje, że utarg się zwiększa. Ale wracając do tematu niespodzianki. Na kolację ognisko i pieczenie kiełbasy z kartoflami. Dlatego jak napisałam na samym początku, wystarczy zapakować sprzęt narciarski, całą rodzinę i udać się na wspólny wypoczynek w Alpy. Macie pewny śnieg, pewną pogodę, pewne noclegi, miejsce na wyciągu i frajdę z jazdy. Alpy są o tyle ciekawym rozwiązaniem, że warunki do uprawiania sportów zimowych są niewiarygodnie proste.

 

Bieszczadzki klimat

Chcę dziś znów powrócić do klimatu Bieszczadów. To piękne góry,  które nie zostały jeszcze zadeptane przez turystów. To dobrze, bo nie jestem w stanie sobie wyobrazić,  że pewnego dnia będzie tam jak w Tatrach. Wtedy padnie ostatni bastion gór, które nie zostały jeszcze zadeptane przez turystów i już nie będzie naprawdę gdzie pojechać.

Ale wróćmy może do tematu co jest tak wyjątkowego w Bieszczadach, że te góry były od zawsze wabikiem wszelkie maści zbójów, ludzi spod ciemnej gwiazdy, tak zwanych bieszczadzkich zakapiorów. Ano były wabikiem , ale nie tylko zakapiorów, ale też poetów. Przyjeżdżali i tworzyli tam największe swoje dzieła. Dzieła, które dały im nieśmiertelność. Ale od początku. Opowiem wam swoją historię, która to była załącznikiem tego, że zakochałam się w tych górach.

W Bieszczady pierwszy raz pojechałam parę lat temu. Dokładnie 6 lat temu. Pojechałam, bo rzeszowska izba lekarska organizowała górski rajd służby zdrowia i mogli do niego przystąpić zarówno lekarze jak i ich rodziny, oraz znajomi. A więc się zgodziłam. I tak nie miałam nic lepszego do roboty, dlatego pojechałam tam razem z mężem.  Nie nastawialiśmy się na nic szczególnego, po prostu stwierdziliśmy, że z czystej ciekawości zobaczymy co to w ogóle jest.  I pierwszy dzień wyglądał tam, że poszliśmy na krótki spacer. Około 5 kilometrów w jedną stronę.  Świeciło piękne słońce,  więc i pogoda nam sprzyjała.  Ale nasz przewodnik, znany ze swojej znajomości gór, nie tylko Bieszczadów, stwierdził, że trzeba się pośpieszyć bo zaraz zacznie padać deszcz. Popatrzyłam w niego, żadnej chmurki, potem na przewodnika. Uśmiechnęłam się sama do siebie, nie za bardzo wiedząc o co mu chodzi. Nagle po około 15 minutach, nie wiadomo skąd, tak lunęło, że w ciągu 5 minut, cały bagaż, buty i oczywiście my, byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Jak to się stało, do dziś zachodzę w głowę i nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Ale to jest właśnie urok gór. Moje pierwsze spotkanie z Bieszczadami. Powinno mnie odstraszyć, ale poznałam jeszcze mnóstwo ludzi, wspaniałych ludzi, którzy co roku tam przyjeżdżają i co roku śmieją się z rzeczy, które przydarzyły im się w Bieszczadach.

 

Bieszczady

Jak często jeździcie na wakacje? Raz a może dwa razy do roku? statystyczny Polak w ogóle nie wyjeżdża na wakacje  bo go po prostu na nie stać. Szkoda, bo polska to piękny kraj, ale ciężki do życia. Mam nadzieję, że nie jesteście statystycznymi Polakami i na wakacje wyjeżdżacie przynajmniej raz w roku. Super byłoby, gdyby to było dwa  razy. Ale jeśli jest raz to też jest dobrze.

W związku z tym, skoro już ustaliliśmy, że wyjeżdżacie na wakacje , chciałbym wam  polecić miejsce szczególnie ważne z punktu widzenia turystycznego. Ważne dlatego, że jest piękne i ma mnóstwo widoków. Tym miejsce są Bieszczady. Bieszczady długo były traktowane po macoszemu, ale z uwagi na zadeptanie Tatrów i Karkonoszy, ludzie zwrócili na nie uwagę. Z jednej strony to dobrze, bo tamtejsi ludzie zarabiają, ale z drugiej strony to źle, bo zaczynają być zadeptywane. Bieszczady są piękne bo są duże i ciche. Można tam odnaleźć wewnętrzny głos, który powie nam co mamy robić. Są piękne widoki między innymi Połonina Caryńska. Widoki są niesamowite. Dlaczego połonina? ano dlatego, że Bieszczady  są  specyficznymi górami. Na wierzchołkach bowiem rośnie trawa i to jest znak szczególny Bieszczadów. Szlaki są mało uczęszczane przez turystów, i dzięki temu można samotnie je przemieszczać, poszukując siebie samego.

To co wyróżnia te góry to także historia. Bardzo krwawa historia. Przelało się w niej mnóstwo krwi Polaków walczących z Ukraińcami. Do tej pory, daje się odczuć te historyczne zaszłości. W Bieszczadach znajdziecie ludzi, którzy chcą odpocząć od zgiełku cywilizacji, i powiem wam, że im się to udaje. Polecam!

 

Tym razem coś tylko dla mnie

Zwykle moje podróże odbywają się z rodziną, tym razem postawiłam na samodzielny wyjazd i chwilę relaksu tylko dla siebie.

Wybrałam weekend, kiedy mąż może zostać z dziećmi i sama udałam się do SPA. Kiedy cały czas jestem w biegu i nawet jak odpoczywam, to myślę o innych, w końcu musiał przyjść czas tylko dla mnie. Jako miejsce pobytu wybrałam Zakopane, ponieważ od małego bardzo lubię i cenie sobie to miasto i prawdziwych górali z tych rejonów.

Poszukiwałam hotelu, który w swojej ofercie ma kompleksową obsługę SPA, tym bardziej, że pogoda nie zapowiadała się najlepsza, chciałam wykorzystać do maksimum ten czas na zabiegi upiększające. W końcu chciałam, żeby mąż oszalał z zachwytu jak już wrócę do domu.

Ten odpoczynek był mi niezwykle potrzebny. Wszystkie maseczki, masaże pozwoliły mi się zrelaksować i odreagować całe zmęczenie psychiczne. Czułam jak wracają do mnie siły witalne i nabieram energii na dobre pare intensywnych miesiący pracy i intensywnego życia rodzinnego. I po jednym dniu takiego wypoczynku już tęskniłam za hałasem domowego ogniska.

Oczywiście mąż nie mógł wyjść z podziwu, kiedy wróciłam do domu rześka wypoczęta i pełna nowej energii. Polecam taki weekend każdej zapracowanej kobiecie, matce, żonie i.. wiernej żonie;)

Pozdrawiam wszystkie Panie i ich mężów – pozwólcie żonie czasami na takie luksusy – będziecie zaskoczeni efektami, a czasami też warto troszkę potęsknić.

 

Poszukiwanie hotelu

Mój mąż dość często musi wyjeżdżać służbowo i dość często to mnie prosi o zarezerwowanie mu miejsca w hotelu. Najczęściej podróże odbywają się na północ kraju, gdzie mieści się główna siedziba firmy, w której pracuje oraz większość jej oddziałów i tak mamy już sprawdzone hotele. Ostatnio jednak otwierana była nowa filia w Krakowie. Musiałam więc znaleźć jakiś dobry hotel. Oczywiście wujek Google okazał się bardzo pomocny i z jego nieodzowną pomocą trafiłam na  na Hotel Efekt Express. Zrobił on na mnie od razu bardzo dobre wrażenie i postawiłam właśnie na niego. Obecnie hotele w krakowie to temat rzeka, więc znalezienie dobrego to wyczyn.

Mąż był bardzo zadowolony z mojego wyboru i na naszej liście sprawdzonych hoteli pojawił się już nowy nabytek.

 

A może góry?

Witajcie Kochani!

Mimo iż pogoda za oknem szaro bura i zimna (dziś rano zobaczyłam pierwszy szron na oknach i temperaturę 0,5 stopnia Celcujsza) to chciałabym Was zachęcić do spędzania ostatnich aktywnych dni na świeżym i jeszcze w miarę ciepłym powietrzu.

Może pomyślcie o zorganizowaniu ciekawego a przy tym aktywnego weekendu w górach? Zabierzcie dzieci czy też znajomych na przechadzki w Polskie okolice. Czy to Karpacz czy Zakopane – nie ważne. Ważne abyście razem spędzili trochę czasu i nacieszyli się wolnością.

Ja sama w najbliższy weekend wybieram się do Skalnego Miasta. Już dawno mnie tam nie było – mimo iż będę już chyba z trzeci raz to za każdym razem jadę jakby to był pierwszy.

Uwielbiam takie miejsce i żeby było mi przyjemniej zabieram ze sobą znajomych.

W końcu wspólne wycieczki o wiele bardziej integrują niż imprezy w klubach.

To co? Jedziesz też ze mną?

Pozdrawiam Cię serdecznie,

Agnieszka

 

images (4)

 
Enter Search KeyWord:     

Najnowsze komentarze

    Kategorie

    Polecane Firmy

    Jeżeli już dziś potrzebujesz Strony Internetowe Częstochowa to wiedz, że jesteś w stanie znaleźć dobrą firmę w dobrych cenach. ALe nie zapominaj o tym że jeżeli będziesz miał już gotową stronę www, to wypada również prowadzić media społecznościowe takie jak instgram czy fb. Z mojej strony mogę Ci polecić: prowadzenie fanpage. SV to najlepsza firma z jaką okazje miałem współpracować.